Oblodzony wiadukt

Zima w pełni. Dziś rano drogi były zupełnie zasypane, na dojazdowych nawet śnieg nie był ubity. Mimo wszystko po śniegu jeździ się znacznie bezpieczniej niż po błocie pośniegowym lub co gorsza po lodzie. Na jednym z wiaduktów była gruba warstwa lodu, której jedynym śladem było kilka aut przyklejonych do barierki. Z pozycji kierowcy droga wyglądała na dobrze oczyszczoną i czarną. Tylko cudem zmieściłem między innym i stanąłem ochłonąć kilkadziesiąt metrów za całym młynem. W chwilę później dobiła do reszty ciężarówka, która na dobre zablokowała przejazd. Śpiesząc się do pracy, warto wyjść pięć minut wcześniej…
osk Katowice zaprasza.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz