Poranek na drogach

Warunki na drodze utrzymują się na dobrym poziomie. Widoczność jest bardzo dobra, a drogi czarne i suche. Od poniedziałku widzimy znaczne zmniejszenie ruchu na drogach ze względu na rozpoczęcie ferii zimowych. Mniejszy ruch skutkuje płynnością w poruszaniu się po centrum miasta i krótszym czasie dojazdu do pracy.

Zadziwiająca jest ta zależność między natężeniem ruchu a aktywnością szkół. Mniejszy ruch na drodze wcale nie zwiększa bezpieczeństwa. Na trasie przelotowej pomiędzy dwoma miastami pojazdy poruszające się z prędkością mniejszą niż 80km/h stanowią realne zagrożenie dla ruchu publicznego. Okazuje się bowiem, że inni kierowcy za wszelką cenę usiłują taki pojazd wyprzedzić, najczęściej na trzeciego, co jest niedopuszczalne i bardzo niebezpieczne. Przejechałem dziś 30 kilometrów ? część drogi za dużą Scanią, a resztę drogi za starym samochodem dostawczym.
Jechałem w odległości około dwudziestu metrów od tira. W ciągu pięciu minut, między czterema zakrętami wyprzedziło mnie siedem samochodów, które wpadały w ostatniej chwili tuż za tira, unikając w ten sposób czołowego zderzenia. Gdy wjechaliśmy w teren zabudowany, do wyprzedzania zabrał się tir. Drugi odcinek drogi nie różnił się zbyt wiele od pierwszego. Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy powoduje niepotrzebne ryzyko. Należy się poważnie zastanowić, która grupa kierowców powoduje prawdziwe zagrożenie. Czy tylko ta, która wyprzedza, czy ta, która przy bardzo dobrych warunkach drogowych, poza terenem zabudowanym jedzie z prędkością 65-70km/h.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz