Skandaliczne warunki na drodze
Tegoroczna zima ostro daje się we znaki kierowcom i drogowcom. Drogi odśnieżone późnym wieczorem są zasypane rano i kompletnie niezdatne do jazdy. Mimo to, tysiące ludzi każdego ranka przemierza drogę z domu do pracy i każdego dnia napotyka te same utrudnienia. Na podjazdach utykają ciężarówki i tamują skutecznie ruch na kilkadziesiąt minut, a piaskarki stoją w korkach. Sytuacja jest trudna, a prognozy pogody nie są zbyt optymistyczne ? jeśli w końcu przestanie sypać świeży śnieg, przyjdą mrozy. Ciekawostką jest miasto niedaleko Katowic, które skute jest lodem i na skrzyżowaniach nie widać ani grama soli. Codzienna jazda to walka o przetrwanie. Luty nas nie rozpieszcza i dla wielu jest to prawdziwa nauka jazdy w ekstremalnych warunkach.
Trudno uwierzyć w to, że za miesiąc zaczyna się wiosna. Warunki do jazdy na pewno się poprawią, lecz pojawią się nowe dziury i pułapki dla naszych samochodów. Już teraz, w miejscach, gdzie udaje się odśnieżyć kawałek drogi, asfalt jest skruszony i dziurawy. Naprawa tych dziur w obecnych warunkach mija się z celem ze względu na zbyt niską temperaturę. Musimy się pomęczyć jeszcze kilkanaście tygodni. Jak zgubne jest wylewanie asfaltu w zimie można się przekonać w Zebrzydowicach, gdzie kilka dni przed Wigilią położono świeżutki dywanik na przestrzeni kilkuset metrów. Nie minęły dwa miesiące i musimy objeżdżać dwie ogromne dziury i w kilku miejscach asfalt jest zupełnie wykruszony. Wisienką wieńczącą tort są zapadnięte studzienki ściekowe, osadzane w pośpiechu.